• Szymon Niemiec

Dlaczego biblijny zakaz korzystania z wróżek nie był tak zupełnie pozbawiony sensu

„Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rady, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan, Bóg wasz!” (Ks. Kapłańska 19:31, Biblia Tysiąclecia)


Kiedy przyglądamy się powyższemu cytatowi w pierwszej chwili pojawia się pytanie, co starotestamentalny Bóg miał przeciwko wróżbom. Z biblijnego punktu widzenia, sprawa wydaje się być oczywista – chodziło o wchodzenie w Jego kompetencje wszechwiedzy. Czy jednak zakaz ów pojawił się jedynie z powodu zazdrości? Jeżeli przyjmiemy współczesną teorię, która mówi że wszystkie przepisy starotestamentalne powodowane były troską o dobrostan ludu wybranego, to szybko dojdziemy do wniosku, że za zakazem wróżb musiało stać coś jeszcze. Moim zdaniem tym powodem, którego szukamy była troska o zdrowie psychiczne ludzi żyjących w ówczesnych czasach. Myślę, że nie będzie dużym nadużyciem jeżeli stwierdzę, że dzisiejszym odpowiednikiem przedchrześcijańskich wróżb są najrozmaitsze psychotesty i quizy powszechnie dostępne w sieci. Podstawowe ryzyko bowiem, które niosą one ze sobą jest bardzo podobne: Złudzenie łatwego uzyskania wiążącej odpowiedzi na trudne czasami pytania. Przed narodzeniem Chrystusa ludzie by dowiedzieć się jacy są i co ich czego, szli do wróżki. Dzisiaj w tym samym celu siadają do Internetu i rozwiązują testy w stylu „Odpowiedz na 10 pytań a powiemy ci kim jesteś”. Dopóki traktujemy to jako nic nie znaczącą zabawę wszystko wydaje się być w porządku. Gorzej, jeżeli zaczynamy takie zabawy traktować poważnie i na nich opierać swoje wybory życiowe. Łatwo bowiem znaleźć się w sytuacji, w której dojdziemy do wniosku „Mogę skoczyć z dachu wieżowca, bo internetowy quiz powiedział mi, że umiem latać”. To oczywiście przejaskrawiony przykład, jednak patrząc na rozmaite dostępne psychotesty w sieci, obawiam się że moje obawy nie są takie dalekie od rzeczywistości.

Co jednak powoduje, że tak twardo uznaje się w świecie naukowym bezużyteczność tego typu „narzędzi” dostępnych w sieci? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się wpierw zastanowić, jakie kryteria musi spełniać narzędzie badawcze w psychometrii aby można było uznać je za użyteczne.

Aby test lub inną formę badania psychologicznego dostępnego w sieci uznać za wartościowe musi ono spełniać konkretne wymagania metodologiczne.

Test mierzy konkretną cechę psychologiczną, którą Jan Strelau definiuje jako taką właściwość zachowania, która wykazuje międzyosobniczą zmienność oraz wewnątrzosobniczą stałość: międzysytuacyjną i czasową. Patrząc na to bardzo prosto, to cechę rozumiemy jako fakt, że ludzie się między sobą różnią. Rolą test jest zatem uchwycenie jak dana osoba różni się w zakresie danej cechy od innych ludzi.

Trzeba przy tym pamiętać, że aby móc uznać test za przydatny musimy od niego wymagać nie tylko aby był rzetelny, ale także aby tę rzetelność można było sprawdzić. Musi się on również opierać na normach psychometrycznych, a więc oferować jasny sposób interpretacji wyników. Normy psychometryczne są ważne, bo bez nich wyniki testu można by interpretować dokładnie tak, jak średniowieczni wróżbici swoje mapy gwiazd: w ciemno i na ślepo. Normy psychometryczne są standardem interpretacyjnym, pozwalają odnieść wynik pojedynczej osoby badanej do średniej grupowej i rozkładu wyników w grupie. Test musi być również rzetelny i trafny. Oznacza to, że musi on być po pierwsze opracowany w sposób, który maksymalizuje dokładność pomiaru danej cechy, a ponad to w wysokim stopniu mierzy on dokładnie tę cechę, którą chcemy zbadać. Tym, o czym warto również pamiętać, to zasada by test był również standaryzowany.

Poprzez standaryzację testu rozumiemy najczęściej ujednolicony sposób posługiwania się testem. Ma to na celu wyeliminowanie błędów zakłócających pomiar. Jeśli test jest rzetelny, trafny a badanie prowadzi się zgodnie ze standaryzacją to test staje się obiektywny. Przez obiektywność rozumiemy, że wpływ osoby badającej na wyniki jest minimalny, a różne osoby badające dokonają identycznej oceny wyników tej samej osoby badanej. Można przez to powiedzieć, że obiektywność wynika ze standaryzacji.

Dlaczego zatem nie powinniśmy ufać testom dostępnym w sieci? Większość z nich nie spełnia powyższych warunków. Podsumowując, psychotesty dostępne w Internecie bywają dobrą rozrywką i potrafią dostarczyć wiele zabawy. Jednak jeżeli czujemy potrzebę upewnienia się co do własnego stanu zdrowia, lepiej skorzystajmy z pomocy specjalisty, który posługuje się narzędziami, które są rzetelne, trafne, standaryzowane i obiektywne.


214 wyświetlenia

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • Black Twitter Icon
  • Black Facebook Icon
  • Black LinkedIn Icon

Szymon Niemiec, Warszawa, tel. 535833855, szymon.niemiec@gmail.com

© 2017 by Szymon Niemiec. Proudly created by Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now